wtorek, 11 października 2022

Odpust bł. Wincentego Kadłubka

9 października, w dzień odpustu bł. Wincentego Kadłubka, patrona Sandomierza i Diecezji Sandomierskiej w naszym ogrodzie można było spotkać: kanonika Marcina  z Urzędowa, Stanisława Bartolona Starszego, Jana Porębnego, Izaaka Starszego z żoną, sandomierskich lekarzy, a także kardynała Zbigniewa Oleśnickiego, Elżbietę z Gostomskich Sieniawską wraz z córkami: Zofią i Elżbietą. 

W historyczne postacie wcieliła się młodzież z sandomierskich szkół. Była to VIII edycja "Żywych Obrazów Historii", prezentacji bohaterów legendarnych i historycznych związanych z dziejami Sandomierza. 

Dziękujemy bardzo młodzieży, nauczycielom a szczególnie pani Grażynie Milarskiej, pomysłodawczyni wydarzenia, które na stałe wpisało się w tradycję świętowania odpustu ku czci bł. Winentego Kadłubka.

Gdy życzliwość towarzyszyć mi będzie i ciężar lżejszym się stanie i mozół trudem mi się nie wydaje. W drodze bowiem przyjemne towarzystwo zmniejsza trudy podróży. (bł. Wincenty Kadłubek)      

                             










                                                   
                                                  

piątek, 16 września 2022

14 września w naszym Muzeum odbyła się prezentacja skarbu z Trójcy-Zawichostu. Wykład wygłosił dr hab. Marek Florek pracownik naukowy Instytutu Archeologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz sandomierskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.

                                








środa, 6 lipca 2022

Prezentacja obrazów Józefa Czapskiego 

4 lipca w naszym muzeum odbyła się uroczysta prezentacja obrazów Józefa Czapskiego, które wypożyczone zostały z prywatnej kolekcji markiza Michaela Popiela de Boisgelin, Pałac w Kurozwękach. Uroczystość odbyła się z udziałem biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza, właściciela kolekcji, który przybył wraz z żoną Aurorą oraz Elżbiety Skoczek, dyrektora Festiwalu Józefa Czapskiego, badaczki twórczości artysty.

 Rangę tego wydarzenia podkreślił Ks. Biskup Krzysztof Nitkiewicz, który powiedział m.in.: "Kiedy powstawał Dom Długosza, to Sandomierz był w centrum życia kulturalnego współczesnej Europy. Tutaj toczyło się życie światowe, a dziś troszeczkę jesteśmy na boku. Jednak takie wydarzenie jak dzisiejsza inauguracja wystawy zwraca nas na nowo w serce Europy. Ta wystawa uświadamia nam, czym jest Sandomierz czym jest ta ziemia. Artyści mają talent uważnej obserwacji i dają pewną abstrakcję, to znaczy potrafią zrobić jakąś syntezę i nadać wartości uniwersalne poprzez swoje dzieła i dzięki temu otwierają się nam oczy i zaczynamy myśleć i rozważać".

Obrazy można oglądać do 31 sierpnia. Serdecznie zapraszamy.





                                             















niedziela, 3 lipca 2022

 Fotorelacja z koncertu Bastarda Trio i João de Sousa.

Wczorajszego wieczoru gościliśmy w ogrodzie naszego muzeum Bastarda Trio i João de Sousa. Koncertem został zainaugurowany IV Festiwal Muzyki Klasycznej „Ucho Igielne” w Sandomierzu. Nasi goście mogli posłuchać portugalskiej muzyki fado przywołującą atmosferę tamtejszych portów.











https://radiokielce.pl/927382/927382/



środa, 29 czerwca 2022

Józef Czapski i jego kontemplacja codzienności

Piesek na ceglanej podłodze zobaczony w grudniu 1970 roku w Lailly – en- Val, gdzieś nieopodal domu spokojnej starości dla inwalidów wojennych, byłych kombatantów i polskich uchodźców politycznych. Józef Czapski ze swoją siostrą Marią odwiedzali tam znajomych, rodzinę. Artysta był tam częstym i oczekiwanym przez dyrekcję gościem. Miał także tu swój stół do malowania, który nie tak dawno do Pawilonu Józefa Czapskiego w Krakowie podarował Marek Szypulski, były dyrektor tegoż domu.

Z dziennika Józefa Czapskiego i poczynionych w nim rysunków  wiemy, że pierwsze notatki do tego obrazu różnią się od tego, co dzisiaj widzi nasze oko. Zniknął kot, a pojawiły się buty… Czy dlatego, że kot i pies to wszak konflikt, a pies i buty to… oczekiwanie? Cierpliwe czekanie.

Paryż. Zatrzymane  w oku artysty dwa różne kadry, inne barwy, inny nastrój tych obrazów.

Plecione krzesła z Cafe de la Concorde.

Żółty stolik, popielniczka i dwie postacie. Mężczyźni.

Olśnienie i ten  krzyczący żółty, żywy kolor. I postaci. Tu nie czuć pustki.

Na drugim biegunie – mroczna, pusta kawiarnia. Bez drugiego człowieka.

I ta staruszka z laską na Rue Jacob, a w głębi podwórka odbijające się - od błotnika auta i okna kamienicy - światło, biel. Mimo mroku, ciemnych barw bije z tego obrazu jakiś spokój. Nieśpieszność.

I jeszcze on, artysta Obecny w tym zatrzymanym przez niego świecie, wizji. Świecie, który jest jego wizją. Dał nam  swój portret z żarówką w jego pokoju. Pokoju, który przecież był także jego pracownią i sypialnią, a miał tylko kilkanaście metrów kwadratowych. I ta bohaterka obrazu. Samotna żarówka. Bez lampy. Nic nie zakłóca więc światła. I ten blejtram, który artysta zamaluje kolejną wizją, olśnieniem, będącym łącznikiem jego ze światem.

 Mamy więc martwe natury, sceny uliczne, bary, kawiarnie i autoportret. Człowiek i przedmioty. Człowiek i natura.

Człowiek i emocje, które obrazy wzbudzą w oglądających. Obraz bez widza nie istnieje, gdy opuszcza  pracownię artysty i  ukazuje się światu żąda spojrzeń widzów.

Czapski marzył, by jego twórczość była obecna. Poprzez pracę nad płótnem, rysunkiem, szkicem odnajdywał siebie.  To był czas kontemplacji, tego co go otacza. Życia. Ta praca przesypywana pisaniem esejów, listów, rozmowami, pomocą drugiemu człowiekowi,  ratowała go od grozy życia, od bólu egzystencji, historii, która przez całe życie dopadała go i stawiała mu wymagania, które musiał – mimo że nie chciał – podejmować.

Najbardziej chciał być wolny. Wolność odnajdywał w malowaniu. I chciał być kochany, i kochać.

Jego dzienniki odsłaniają nam artystę, człowieka, który staje przed nami cały, bez upiększania,  w tej walce ze sobą, ze swoimi ukrytymi pragnieniami, szukający odpowiedzi, stawiający pytania.  Dzięki zapiskom, możemy także lepiej wejść w istotę jego malarstwa, które było wszak epifanią…

Józef Czapski. Malarz, pisarz, żołnierz, więzień sowieckich obozów. Chrześcijanin. Katolik. Polak. Człowiek zanurzony w kontemplacji codzienności. Zanurzony w mistyce i w Bogu.

W dzienniku swoim pisał: „Nie opuszczaj mnie, Boże, w grzechu i w słabości mojej, daj mi nie zatracać ufności w Twoje miłosierdzie, możność odchodzenia, oczyszczenia, poprawy, wbrew temu, co konstatuję w sobie co dzień, wbrew latom moim”.

Warto wejść, stanąć przed obrazami i spotkać artystę także w jego obrazach, które dzięki życzliwości właściciela Markiza Michaela Popiela de Boisgelin (Pałac w Kurozwękach) możemy od 4 lipca do 30 sierpnia oglądać w Diecezjalnym Muzeum w Sandomierzu.

Elżbieta Skoczek, Dyrektor Festiwalu Józefa Czapskiego  (https://jozefczapski.pl)

(obraz "Autoportret z żarówką" pochodzi z prywatnej kolekcji markiza Michaela Popiela de Boisgelin)




piątek, 24 czerwca 2022

 Koncert poezji śpiewanej

22 czerwca w ogrodzie Muzeum Diecezjalnego mogliśmy uczestniczyć w koncercie poezji śpiewnej w wykonaniu Andrzeja Brzozowskiego. 

Pułkownik Andrzej Brzozowski na co dzień jest żołnierzem, dowódcą 102 Batalionu Lekkiej Piechoty w Sandomierzu. Z zamiłowania jest bardem, artystą muzykiem, uczestnikiem licznych festiwali tj: Festiwal Piosenki Turystycznej Bazuna, Festiwal Piosenki Turystycznej Pod Słońcem, Stachuriadzie, Festiwal Natchnieni Bieszczadem, Festiwal Poezji Śpiewanej, Piosenki Turystycznej i Sztuk Różnych Wrzosowisko, Ogólnopolskiej Turystycznej Giełdzie Piosenki Studenckiej.

Był to pożegnalny koncert płk. Andrzeja Brzozowskiego dla mieszkańców naszego miasta, który kończy służbę w Sandomierzu.

Organizatorem spotkania było Sandomierskie Centrum Kultury.