sobota, 14 stycznia 2023

Powstanie Styczniowe 1863 

Pamiątki po Powstańcach i Zesłańcach w zbiorach sandomierskiego Muzeum Diecezjalnego

Wśród pamiątek symbolizujących niepodległościowy zryw powstańczy, szczególne miejsce zajmuje Proporzec oddziału powstańczego z lat 1863-1864, z wizerunkiem Orła. Również z daru ks. Wiśniewskiego pochodzi owalna klamra do pasa z 1863 roku z wizerunkiem Orła na tle czerwonej emalii. Muzeum posiada w zbiorach liczną kolekcję niewielkich, owalnych medalionów powstańczych (kaplerzy), wykonanych z blachy miedzianej, z wyrytym wizerunkiem Matki Boskiej Królowej Polski na złoconym tle na jednej stronie oraz  malarskim przedstawieniem świętego patrona na drugiej stronie.


Na szczególną uwagę zasługują pamiątki wykonane przez powstańców na zesłaniu. W zbiorach znajduje się Fajka patriotyczna wykonana na Syberii, ozdobiona czterema główkami męskimi. Na zachowanej na fajce karteczce widnieje napis: Fajka zrobiona przez Zesłańca 1864 r. na Syberię. Był nim Tymieniecki z Kaliskiego. Na niej wyrzeźbił podobizny kapucyna i innych co razem byli w Katordze. Być może twórcą tej patriotycznej pamiątki był Bolesław Tymieniecki z prażmowskiej linii Tymienieckich herbu Zaremba, ojciec pierwszego biskupa łódzkiego Wincentego Tymienieckiego, o którym ks. Piotr Zwoliński wspomniał w artykule Biskup Wincenty Tymieniecki i jego inicjatywy społeczno-dobroczynne – przyczynek do biografii („Łódzkie Studia Teologiczne”, 17, 2008), że był naczelnikiem powstania w łęczyckiem i kierownikiem punktu rozdzielczego aprowizacji oddziałów powstańczych. Za swą działalność został skazany na dożywotnią katorgę na Syberii. Po ułaskawieniu na krótki czas osiedlił się w Kowalewie w ziemi łaskiej, następnie […] w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie 3 kwietnia 1871 r. urodził się Wincenty, piąty syn małżonków Tymienieckich, późniejszy pierwszy biskup łódzki

Kolejną syberyjską pamiątką, jaką posiada w swoich zbiorach Muzeum Diecezjalne, jest skrzyneczka z jasnego brzozowego drewna, którą wykonał i ozdobił zesłaniec K. Sieciński, (ok. 1818-1888), a wspólnota zesłańcza w Spassku ofiarowała ks. Konstantemu Piwarskiemu (1824-1889) w dniu jego imienin. Jak czytamy w biogramie K. Siecińskiego, opublikowanym w drugim tomie opracowania Elżbiety Kamińskiej Powstanie styczniowe i zesłańcy syberyjscy. Katalog fotografii ze zbiorów Muzeum Historycznego m. st. Warszawy (Warszawa 2005), twórca skrzyneczki pochodził z Królestwa i był właścicielem ziemskim. […] za uczestnictwo w powstaniu styczniowym został skazany na ciężkie roboty i zesłany na Syberię. Przebywał w Darasuniu nad rzeką Turą, m.in. z B[enedyktem] Dybowskim, M[arianem] Dubieckim, malarzem S[tanisławem] Wrońskim, którym opiekował się jak ojciec. Był znakomitym rysownikiem, rzeźbiarzem i tokarzem. […] Na osiedleniu, w Irkucku, zasłynął z miniaturowych wyrobów misternej roboty. Utrzymywał się z produkcji drobnych przedmiotów, np. spinek, które zdobił metalem, kością zwierząt, korzeniem i twardym drewnem. Podziwiano, również na wystawach, jego inkrustowane i intarsjowane mozaiki. Na zamówienie miasta [Irkucka] wykonał piękny stolik, który podarowano rodzinie carskiej. Powrócił do kraju.



Z kolei ks. Konstanty Piwarski od 1852 roku był proboszczem księży filipinów kongregacji św. Filipa Neri w Studziannie w Diecezji Sandomierskiej, gdzie przeprowadził dzieło odbudowy klasztoru i restytuowania kongregacji. Po wybuchu powstania styczniowego angażował się w akcję powstańczą, m.in. zbierał podatki na rzecz Rządu Narodowego, przewoził rozkazy do oddziałów powstańczych, organizował akcję ukrywania osób poszukiwanych przez władze carskie. Za działalność patriotyczną został aresztowany w lutym 1863 r. Po śledztwie zwolniono go w czerwcu. Pod Drzewicą, gdy przewoził meldunek dla oddziału powstańczego został aresztowany i skazany 18 września 1863 roku na 10 lat robót w kopalniach syberyjskich z pozbawieniem wszelkich praw. Wywieziony w stanie ciężkiej choroby 4 listopada 1863 roku, przebywał na katordze od kwietnia 1868 roku. Zwolniony, przebywał do 1873 roku w Tunce, następnie w Irkucku i Spasku. We wrześniu 1880 roku, w trakcie czasowego zwolnienia, przybył do Warszawy. Później był w Wysokim Kole. Następnie, aby poddać się leczeniu, ponownie przybył do Warszawy. Zmuszony do opuszczenia Królestwa, udał się do Smoleńska, gdzie w 1884 roku uzyskał prawne zwolnienie z wygnania i możliwość powrotu na stałe do kraju. W 1885 roku uzyskał zgodę na przywrócenie do stanu kapłańskiego. Zmarł w Tczowie w 1889 roku. 

Ks. Konstanty Piwarski na zesłaniu imponował braciom w kapłaństwie wielką godnością i szlachetnością. Patriotyczna dekoracja skrzyneczki daje temu wyraz. Na wieku w dwóch kolumnach widnieją 24 czytelne autografy towarzyszy niedoli,  pośród których znajduje się m.in. podpis ks. Izydora Ciąglińskiego, dawnego kolegi ze szkoły w Radomiu, którym ks. Piwarski opiekował się w Tunce. W centralnej części wieczka, pomiędzy podpisami umieszczony został owalny medalion z ciemnego drewna, z mosiężną inkrustacją w postaci  splecionych liter „KP” (Konstanty Piwarski) otoczony motywem kajdan i narzędzi, symbolizujących pracę ks. Piwarskiego w kopalni rudy oraz nazwy miejsc zesłania: Piotrowsk. Domna. Siewakow. Darasuń. Tunka. Irkuck. Spassk” z datą: „12/4 1879. Wiadomo, że wszyscy księża zesłańcy tonkińscy podpisani na wieku skrzyneczki mieszkali wówczas w Spassku.

Skrzyneczka znajduje się w zbiorach muzeum od lat 30-tych XX w. Przechowała ją rodzina ks. Piwarskiego, a  w 1927 roku Anna Sotkiewicz z Klwatki Królewskiej pod Radomiem ofiarowała ją ks. Jan Wiśniewskiemu. Ks. Wiśniewski przekazał skrzyneczkę do zbiorów Muzeum Diecezjalnego, pozostawiając informację, że kiedy ks. Piwarski wracał z zesłania do kraju, wraz ze szkatułką i ornatem, przywiózł poszewkę z poduszki pod mszał „z cierniową na niej koroną” oraz kajdany. Losy tych pamiątek nie są znane. 

Druga syberyjska Skrzyneczka należała do Gustawa Tarczewskiego, byłego właściciela dóbr Komorów i Sokołów koło Warszawy, który za udział w powstaniu styczniowym został wysłany na bezterminowe zesłanie w Irkucku. Po czternastu latach powrócił do ziemi grodzieńskiej. Zmarł w pow. brzesko-litewskim w 1877 r.

Na wewnętrznej stronie wieka skrzyneczki zachował się rysunek przedstawiający Gustawa Tarczewskiego i jego przyjaciela, malarza Wincentego Sleńdzińskiego, autora rysunku. Portretowani siedzą przy stole, na którym ustawiony jest samowar i szklanka z herbatą, w dłoniach trzymają fajki z długimi cybuchami. W prawym dolnym rogu widnieje napis: Kniaginin / 1865 / 1 Marca – Wincenty / Sleńdziński.


O Wincentym Leopoldzie Sleńdzińskim (1837-1909) wiadomo, że był malarzem i konserwatorem malarstwa, ojcem malarza Ludomira Sleńdzińskiego (1889-1980). Naukę rysunku i malarstwa pobierał w pracowni Knutego Rusieckiego w Wilnie. Uczył się też muzyki u Stanisława Moniuszki. Wspierany przez Benedykta Tyszkiewicza w 1856 r. wyjechał (wraz z Michałem Elwiro Andriollim) do Moskwy, gdzie kształcił się w Szkole Malarstwa, Rzeźby i Architektury pod kierunkiem Siergieja Zaranki i Wasilija Pierowa. W 1863 r. przyjechał do Wilna. Za udział w powstaniu styczniowym został aresztowany i wyrokiem sądu wojskowego skazany na zesłanie do Kniaginina. W 1867 r. uzyskał zgodę na pobyt w Charkowie. W 1871 r. został zwolniony z dozoru policyjnego, mieszkał jakiś czas w Krakowie. W 1873 r. wyjechał do Drezna, skąd przyjeżdżał w Poznańskie, restaurował obrazy w zbiorach kórnickich, bywał w Krakowie. W 1875 r. za przypadkowe przejście w górach granicy austro-węgierskiej został deportowany do Charkowa, później mieszkał w Sumach na Ukrainie. W 1883 r. na mocy amnestii carskiej wrócił do Wilna, gdzie zmarł w 1909 r. (R. Janoniene, Slendziński (Siendziński, Śleńdziński) Wincenty Leopold w: Polski Słownik Biograficzny, t.38 (z.4), Warszawa-Kraków 1998, s. 559-561).(opr. dr Urszula Stępień)