czwartek, 7 lutego 2019

O herbach


Po feryjnej przerwie zimowej wracamy do muzeum z lekcjami dla dzieci. W lutym zgłębiamy tajniki heraldyki. Dowiadujemy się jak powstały herby i związane z nimi legendy, kto je posiadał, jakie są ich rodzaje i jakie panują zasady przy ich tworzeniu .



Uczymy się opisywać różne herby.




Słuchamy opowieści o powstaniu herbu naszego państwa i staramy się ją pokazać.



Na zakończenie w parach tworzymy herb naszej grupy. 
Pomysłów nie brakuje.








wtorek, 5 lutego 2019

Nowe sandomirianum

Zbiory Muzeum Diecezjalnego wzbogaciło w ostatnim czasie interesujące sadomirianum. Muzeum pozyskało miedzioryt z wyobrażeniem św. Franciszka Ksawerego, wykonany według wizerunku, jaki znajdował się w kościele jezuitów św. Piotra i św. Pawła w Sandomierzu [2 poł. XVII w. (?), nie sygn., rycina obcięta o wym. 14,5x9,5cm].

Rycina ukazuje św. Franciszka Ksawerego przedstawionego w sutannie jezuickiej i komży ze stułą, jego głowę otacza promienista aureola, w prawej ręce trzyma krzyż z gałązką lilii, atrybuty utrwalone w jezuickiej tradycji ikonograficznej dla postaci św. Franciszka Ksawerego. W dolnej części ryciny umieszczona jest następująca inskrypcja:

„Effigies Gratiosa imaginis S. Francisco Xaverii In Templo sandomieriensi PP Societatis IESU Attigit reliquias Romae” [łaskami słynąca podobizna obrazu świętego Franciszka Ksawerego w świątyni ojców jezuitów w Sandomierzu. Dotknęła relikwii w Rzymie], (tłum. ks. dr Marek Kozera). Dotkniecie relikwii przez inny przedmiot powodowało, ze stawał się on sam tzw. relikwią per contactum.

W sandomierskim kościele jezuitów istniał ołtarz św. Franciszka Ksawerego, który wzniesiono w końcu XVII w. Wizerunek świętego był w Sandomierzu szczególnie czczony, a sam Ksawery nazywany „Thaumaturgus Sandomiriensis”. O szczególnym kulcie św. Franciszka Ksawerego świadczy też, zachowany na dawnym cmentarzu przykościelnym okazały rzeźbiarski pomnik z 2 poł. XVIII w. Być może ołtarz ten (kaplicę?) wzbogacono w XVIII w. o rzeźby przedstawiające personifikacje Afryki i Azji, dzieła Tomasza Huttera, które przechowywane są w sandomierskim Muzeum Diecezjalnym. Ikonografia rzeźb wiąże się z wątkiem św. Franciszka Ksawerego, choć nie ma pewności co do umiejscowienia figur w obrębie kościoła jezuickiego.

Po kasacie jezuitów w 1773 r. kościół sandomierski pw. świętych Piotra Pawła przy kolegium jezuickim uległ stopniowej degradacji, a w 1823 r. ostatecznie został rozebrany. Po bogatej dekoracji rzeźbiarskiej świątyni jezuickiej nie pozostało wiele materialnych śladów: kilka drewnianych i kamiennych rzeźb, które drogą analizy formalnej zostały związane z twórczością Tomasza Huttera, wśród nich m.in. figury św. Piotra i św. Pawła na fasadzie katedry sandomierskiej czy płaskorzeźbione medaliony z zakrystii mansjonarskiej w katedrze. Z jezuicką świątynią możemy także próbować wiązać obrazy z bogatą dekoracją snycerską znajdujące się na filarach katedry. W kościele parafialnym w Łoniowie znajdują się także dwa ołtarze, które przeniesiono z kościoła jezuitów, w tym jeden z obrazem św. Franciszka Ksawerego. Ołtarz ten ustawiono pod koniec XVIII w. w kaplicy św. Franciszka Ksawerego, wzniesionej staraniem hrabiego Ignacego Hilarego Moszyńskiego.

Dzięki pozyskanej do Muzeum Diecezjalnego rycinie możemy wskazać, że obraz przedstawiający św. Franciszka Ksawerego, słynący niegdyś łaskami w świątyni ojców jezuitów w Sandomierzu, znajduje się obecnie w kościele w Łoniowie. Jak wskazuje inskrypcja na rycinie, obraz mógł powstać w Rzymie i być przywieziony do Sandomierza pod koniec XVII w.  Rycina została pozyskana dzięki pomocy dr hab. Tomisława Giergiela. (opr. Urszula Stępień)

sobota, 15 grudnia 2018

O naszym muzeum w nowym numerze Muzealnictwo!

Ukazał się artykuł dotyczący zbiorów naszego muzeum. Polecamy: https://muzealnictworocznik.com/resources/html/article/details?id=175826

czwartek, 6 grudnia 2018

Gdzie jest sowa? – o zwierzętach ukrytych w muzeum


Podczas grudniowych lekcji muzealnych uczymy się wnikliwie patrzeć na sztukę, a także dostrzegać jej symboliczne znaczenie na przykładzie występujących w niej zwierząt.


Pierwszym zadaniem jest wytropienie schowanych zwierząt w muzeum, następnie omawiamy znalezione ślady, nasze odkrycia i próbujemy rozszyfrować ukryty w nich przekaz.



 

Bawimy się w kalambury oraz zgadujemy polskie przysłowia.

 Zobaczyliśmy stopy słonia, a na zakończenie każdy zrobił swoją mozaikę, która wyobrażała, jak taki słoń mógł wyglądać.




środa, 5 grudnia 2018

Powrót feretronu po konserwacji

Zakończyły się prace konserwatorskie przy barokowym Feretronie, przechowywanym od 1936 r. w zbiorach Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu, pochodzącym z kościoła parafialnego św. Szczepana w Skrzynnie koło Radomia. Konserwację, która została dofinansowana z dotacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wykonali konserwatorzy dzieł sztuki: Ewelina i Marcin Gruszczyńscy z Rzeszowa. Prace objęły konserwację techniczną oraz estetyczną feretronu i pozwoliły wydobyć w pełni walory ikonograficzne obrazów znajdujących się na awersie i rewersie. 

Feretron trafił do zbiorów Muzeum Diecezjalnego w 1936 r., z „Muzeum pamiątek narodowych”, urządzonego na piętrze plebanii w Borkowicach przez ks. Jana Wiśniewskiego, znanego historyka i kolekcjonera. Wcześniej Feretron znajdował się w ufundowanym przez proboszcza z Borkowic pierwszym, drewnianym kościele parafialnym w Ruskim Brodzie, darowanym na potrzeby nowej (erygowana w 1926) parafii w Ruskim Brodzie przez ks. Edmunda Zawiszę, proboszcza w Skrzynnie. Kilka lat później drewniany kościółek w Ruskim Brodzie ustąpił miejsca okazałej, murowanej świątyni. Zapewne wtedy Feretron znalazł się w Borkowicach, gdzie pomieszczony został, jak wynika z planu muzeum, załączonego do pamiętnika ks. Wiśniewskiego, w czwartym pokoju. Opisano go jako „feretron na pam[iątkę] 1683 r.”. Na rewersie Feretronu przedstawiono personifikacje świeckich i duchownych potestates adorujących Dzieciątko Jezus, właściwy temat tej strony feretronu. Z tego jedynie postać Króla Jana III jest zindywidualizowana, gdyż jako pars pro toto posłużył tu powszechnie znany z wyglądu Jan III Sobieski. Natomiast pozostałe osoby potraktowano już umownie, jako wcielenia urzędów - Papieża, Cesarza, Kardynała. Centralnie umieszczone zobrazowanie kościoła, to charakterystyczna bryła architektoniczna kościoła w Skrzynnie. 

Na przedniej stronie Feretronu znajduje się popiersiowe przedstawienie Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Maryja koronowana i w nimbie, zasiada na złoconym tronie z zapieckiem, pod lambrekinem. W prawej ręce trzyma owoc (a właściwie jabłko balansuje na jej palcu). Przestrzeń od przodu ogranicza czerwony parapet (przedpiersie). Dzieciątko stoi w poruszonej pozie bambino vispo, trzyma w lewej ręce kiść winogron i różaniec. Podczas prac konserwatorskich na zaplecku tronu odsłonięte zostały motywy bukietów kwiatowych, a po dwóch stronach tronu podwieszona kotara, ukryte dotychczas pod późniejszymi przemalowaniami. 

W przedstawieniu przedniej strony feretronu odczytujemy kopię kultowego obrazu Madonny z kaplicy Zwiastowania przy kościele klasztornym kanoników laterańskich Bożego Ciała na Kazimierzu w Krakowie. Ten piękny wizerunek maryjny atrybuowany jest przeważnie Marcinowi Czarnemu. Identyfikacja przedstawienia na przedniej stronie feretronu jako kopii kultowego obrazu Marcina Czarnego z krakowskiego kościoła Bożego Ciała nasuwa myśl, czy aby owi „braccy w kapturach” adorujący Dzieciątko na odwrocie malowidła nie są członkami konfraterni Pięciu Ran Pana Jezusa, założonej jeszcze w XIV w. przy świątyni kazimierskiej. W Muzeum Narodowym w Krakowie przechowywane są dwie barokowe kopie tegoż obrazu. Feretron z Muzeum Diecezjalnego wpisuje się w tak zarysowany ciąg barokowych kopii obrazu Pseudo-Marcina Czarnego. 
(na podstawie: U. Stępień, W. Marcinkowski, Feretron ze Skrzynna. Przyczynek do problemu barokowych kopii Matki Boskiej z Dzieciątkiem w kaplicy Zwiastowania przy kościele Bożego Ciała w Krakowie, „Rozprawy Muzeum Narodowego w Krakowie”, Seria Nowa, t. IX, Kraków 2016, s. 165-174.)





środa, 7 listopada 2018

Historia zapisana w księdze - krótka historia książki

I kolejna lekcja rozpoczęta. Tym razem zagłębialiśmy się w historię książki. Dowiedzieliśmy się jak dawniej ludzie zapisywali ważne wiadomości.


    Wiemy już co to jest kipu, pismo klinowe i hieroglify.


Mogliśmy także obejrzeć ręcznie pisane i pięknie ozdobione średniowieczne księgi.




W Muzeum zobaczyliśmy także kolekcję nietypowych książek.


A na koniec każdy zrobił zakładkę do swojej ulubionej książeczki.